"Akademia"

Czyli Mateusz Helwecki, Jacek Łoptyk, Doktor Giwerny, Profesor Serwski i wielu, wielu innych... Czyli powieść o tym, jak uniwersytet wygląda od kuchni – a tego niektórzy klienci woleliby nie zobaczyć nigdy. Czyli pełna humoru satyra na współczesność.
Czyli pełna powagi diagnoza tejże współczesności.
Czyli najlepszy debiut 2009 roku!
Czyli Janusz Nihamlecki i Jakub Adrama, dwóch autorów, którym w niezwykły sposób udało się napisać jedną książkę.Dwie głowy, to nie jedna – a dwóch pisarzy... Przekonajcie się sami! Czyli pozycja obowiązkowa dla wszystkich studentów, absolwentów, także tych, którzy na studia dopiero pójdą, ale i tych, którzy nigdy nie przekroczyli akademickich bram.
Sprawdźcie sami!
Istnieje wiele dobrych powodów, dla których każdy powinien przeczytać tę książkę. Niewiele znaczy to, że autorzy – związani z życiem uniwersyteckim – musieli ukryć się pod pseudonimami, by nie narazić się na sankcje środowiskowe. Niewiele znaczy fakt głębi filozoficznej refleksji ukrytej pod płaszczem poetyckiej formy. Także mnogość wierszyków i bon motów niewiele znaczy. To, co ważne, doskonale ukryte jest na powierzchni rzeczy. Należy pytać o intencje autora – ale szukać ich samodzielnie. Kim jest Mateusz Helwecki? Co symbolizuje jego postawa, jego osoba? Czemu rzeczy potoczyły się takim, a nie innym torem? Co miał na myśli Jeremi, kim był Dziad, kim Szeptuch, kim Lidka? I czemu ci Grecy nie mogli przestać się witać?!
Czytelniku, to Twojej dociekliwości i wnikliwości pozostawiamy te kwestie. Pamiętaj – „Akademia” to nie byle co. To mądra książka, choć uśmiejesz się przy niej co niemiara!
Przyjemnej lektury życzy,
Redakcja Wydawnictwa Quest
|